*Myślenie w cenie!

Mój 4,5 letni syn po powrocie do domu z przedszkola oznajmił, że;… Niektórzy jego koledzy są fajni, a niektórzy nie są fajni. Już mi się wyrywało z ust… ”Coś ty się chłopie z Nelly widział…” kiedy jednak ugryzłem się w język i pomyślałem, że nie wypada. Nie dawało mi to jednak spokoju i kołatało po głowie jak posłanka tak zacnego klubu może mieć tok myślenia przedszkolaka albo na odwrót (zobacz wypowiedź  Nelly Rokita w Sejmie). Wolę na odwrót, bo mój syn by urósł do miary posła na sejm, ale co to za miara jak on czasem (coraz częściej) mówi mądrzejsze rzeczy. Refleksja była jeszcze bardziej głębsza bo zacząłem widzieć to czego lepiej nie widzieć, czyli miernoty i poziomu dyskusji-zabierania głosu na mównicy w naszym sejmie 40 milionowego kraju, choć niektórzy się obudzili bo takie żarty nie trafiają się często. Próbowałem zrozumieć  to jako żart, ale ni jak na żart mi to nie pasowało. Załamałem się, mało tego, Bóg też został w to wmieszany.
Krytyki brak słów, Janka żal, bo chłopina pewnie się musiał nasłuchać  tu i ówdzie na ten temat, a do niedawna był na bilboardach Premierem z Krakowa, takie życie, miłość nie wybiera.
Wracając do tytułu. Pięknie i jakże boleśnie, zdradzając jednocześnie swój oręż medialny podsumował społeczeństwo p. Janusz Palikot, wg którego  ok. 5-10 % procent ludzi nie rozumie tego co czyta, podejrzewam, że miał więcej mediów na myśli, dlatego używa tak sugestywnych rekwizytów jak świńska głowa i penis (jak taki cwaniak to mógł swoim wymachiwać) w relacjach z ludźmi.
Szkoda tylko, że tak nisko ocenia ludzi bo ja uważam, że ludzie maja dość rozumu, a przede wszystkim takich polityków, którzy wymachują Bóg wie czym w mediach, robią cyrk i sensacyjkę medialną dla swojej kreacji profanując tak prestiżowe stanowiska w Państwie.
Mała grupka się cieszy. Czy tym odwraca się uwagę publiczną czy nie, tego nie wiem, ale wiem, że poseł ma kasę i czuje się pewny siebie i bawi polityką.  Natomiast proponuje panu Palikotowi  zrobić badanie (uczciwe) opinii publicznej co sądzą ludzie o jego osobie. Może i dobrze by mu zrobiło takie badanie, o ile weźmie je pod uwagę.  Zapewniam, że ludzie nie potrzebują tego typu gadżetów jako form przekazu treści i więcej rozumieją kiedy się do nich mówi ludzkim głosem i do tego prostym, zrozumiałym. Ludziom po prostu nie chce się oglądać takich zachowań bo jest im wstyd za ludzi, którzy ich reprezentują w sejmie, a zachowaniem przypominają panią na biologii lekceważącą uczniów.
Ludzie są mądrzy lub niedoinformowani celowo lub nieumyślnie, bywa że manipulowani (jak mawia moja bardzo uczciwa koleżanka), mają dość robienia z siebie głupków po kolejnych obietnicach bądź sięgając po swoje korzyści dlatego przestają się interesować tym co jest wokół, ze szkodliwością dla swoich środowisk lokalnych.  Jeśli taki  był cel, to przepraszam.
Toteż apeluje o myślenie.  Haczyków, niejasności i innych paskudztw jest pełno tu i ówdzie, ale jedno jest pewne, Bóg podobno obdarzył nas wszystkich rozumem, zwłaszcza te 5-10 % i wolna wolą. Mam wrażenie że wolna wola czasem jest bardziej wykorzystywana niż rozum i jak z tego wynika czasem jest jak jest. Jak powiedzą, że prawie najlepsze na świecie…, to ludzie łykają, jak jest ładnie opakowane to musi być super, jak jest tanie, to musi być do d…., jak mówią w telewizji; to prawda… to musi być prawda.
Trzeba myśleć, gdziekolwiek i kimkolwiek się jest. Czy w sejmie, czy przy rąbaniu drzewa. Obserwować i wnikać. Trzeba myśleć o konsekwencjach tego co się dzieje wokół i kim się jest. Każdy jest wartościowy i każdy może wnieść coś pożytecznego w życie społeczne, pytanie, czy to przemyślane działanie, mądre, odpowiedzialne, czym się kierował, jakich metod używał i jaki to będzie miało efekt końcowy dla innych?
Myślenie zobowiązuje każdego, wcale nie trzeba się zmuszać, wystarczy chwilę się wyciszyć, racjonalnie pomyśleć wg wartości uniwersalnych i spojrzeć na wszystko z różnych punktów widzenia, trochę się zainteresować tym co dzieje się wokół nas.  Wszystko co robimy, robimy dla samych siebie, rodzin i bliskich, swoich społeczności. Myślenie zobowiązuje każdego, bo każdy składa się na społeczeństwo. Nie możemy chodzić na łatwiznę, lekceważyć  i udawać, że nas to i owo nie interesuje bo za jakiś czas zaczynamy narzekać. Zawsze pełnimy jakąś rolę i za wszystko jesteśmy odpowiedzialni indywidualnie bądź zbiorowo.  Nawet nic nie robiąc, jesteśmy odpowiedzialni za stan rzeczy. Bierna postawa nie jest żadnym wyjściem. Myślenie, działalność i odpowiedzialność jest wpisana w nasze życie, jeśli nie dla wymiaru sprawiedliwości, lokalnego środowiska to dla  sumienia i Boga, dlatego nie ma wyjścia.  Nie jest sztuką nic nie robić i narzekać, sztuką jest powiedzieć zrobiłem, próbowałem, zrobiłem co mogłem i nie udawałem, lepiej lub gorzej.  Jak myślałem, pracowałem, kim byłem rozliczy nas najpierw społeczeństwo, a później Ktoś inny, ale na pewno rozliczy…. Jeśli kiedyś przyjdzie nam narzekać na cokolwiek, najpierw zadajmy sobie pytanie co robiłem, gdzie byłem i co mogłem zrobić w tej materii.

*- racjonalne myślenie nie dotyczy stanu permanentnego uniesienia miłosnego i zauroczenia, niemniej jednak nie zwalnia od odpowiedzialności za swoje czyny, w tym ojcostwo.

Jedna odpowiedź do “*Myślenie w cenie!”

  1. online mówi:

    nauczylem sie bardzo wiele

Dodaj odpowiedź