Katyń…- Polski koszmar, czy droga do historycznego odrodzenia ?

prezydentOstanie wydarzenia katyńskie z pewnością zapadną nam Polakom głęboko w pamięci. Tragedia ma wymiar nie tylko ludzki, ale przede wszystkim narodowy i mentalny. To co się stało, mogło wydawać się wręcz niemożliwe, czystą fantazją, a jednak. Nie znamy dnia,  godziny ni miejsca.
Chciałbym zwrócić uwagę na aspekt, który schodzi na drugi plan, tj. metafizyczną analogię do tego, co wydarzyło się dokładnie 70 lat temu. Elita Państwa Polskiego ginie ponownie w bezbronny sposób, w tym samym miejscu, to jakby komunikat do świata;…popatrzcie na to miejsce i poznajcie jego historię!
Nie dzieje się nic bez powodu, dla mnie to znak, ofiara złożona z najwyższych dostojników, która powinna zwrócić uwagę Rosji i całego świata, czym dla Polaków jest Katyń. Ofiary katastrofy z prezydentem na czele, nie tylko chciały uczcić pamięć pomordowanych, ale podkreślać  prawdę o historii lasu Katyńskiego, domagając się tym samym historycznego zadośćuczynienia. Miejmy nadzieję, że ta tragedia władzom rosyjskim uświadomi, że Polacy czekają tylko na prawdę i słowo „przepraszamy”. Katastrofa nie jest tylko zwykłym wypadkiem, ale upomnieniem o prawdę, której zacznie sie domagać cały świat. Nikt nie jest rusofobem, prezydent Kaczyński niewątpliwie był promotorem walki o prawdę Katyńską i patriotą, to trzeba mu przyznać. Każdy z nas domaga się prawdy.
Obecna tragedia dla mnie to niewątpliwie ofiara złożona na ołtarzu historii, która ma sens i obnaży prawdę. Starania o utrwalenie  i ocalenie pamięci, wyraz hołdu godności pomordowanych żołnierzy, którzy oddali życie za ojczyznę w roku 1940. nie pójdzie na marne bo świat zacznie pytać dlaczego Katyń? Dlaczego tam lecieli i co było tak ważnego dla Polskiej elity politycznej.
Trzeba tu pochwalić władze rosyjskie, które wykazały dużo zrozumienia i gestów, godnie zachowały się ogłaszając jednodniową żałobę narodową. Rosja się powoli zmienia i to cieszy. Nie mam złudzeń, że to przełom. Czasem tak jest, że tragedie ludzi łączą, nawet tych którzy się różnią. Myślę, że te okoliczności zbliżą Polskę i Rosję, a kolejne miesiące będą coraz cieplejsze w naszych stosunkach. Miejsce i sens tragedii będzie jednoczyć nasze kraje podczas trudnych negocjacji i różnych racji stanu. Trzeba ten czas wykorzystać do budowania mostów, ale to zależy od obu stron.
Śmierć i tak wielka strata elity politycznej w okolicznościach 70 lecia obchodów mordu katyńskiego jest symboliczna, niewątpliwie również znakiem dla nas Polaków, aby w końcu dojrzeć. To nie pierwszy raz wszyscy są razem bez względu na poglądy polityczne, a słowo Kraj, Ojczyzna, Naród wrócił na tapetę. Pytanie na jak długo? Czy zmieni się  Polska? Czy kampania prezydencka będzie inaczej wyglądała. Tego nie wie nikt dzisiaj, ale jedno jest pewne, że to tak naprawdę zależy od nas samych. Nie czekajmy na kolejną tragedię narodową, po prostu zmieniajmy się na lepsze.

Jeden z 38 mln pogrążony

3 odpowiedzi do “Katyń…- Polski koszmar, czy droga do historycznego odrodzenia ?”

  1. gabisolka mówi:

    Ale po co “przepraszamy”? To przecież nic nie zmieni. Myślę, że trzeba pozbyć się “kompleksów”. Jedyną “korzyścią” z tragedii, która miała miejsce w sobotę jest BYĆ MOŻE ocieplenie stosunków z naszym wschodnim Sąsiadem – oby na zawsze.

  2. admin mówi:

    Jeśli się kogoś skrzywdzi i to tak bardzo jak 70 lat temu, czy to w stosunkach międzyludzkich, normalnym odruchem jest słowo “przepraszam”, jako symbol pokory, winy. Dopiero później można odbudować jakiekolwiek relacje. Brak słowa przepraszam oznacza nie przyznanie się do winy. Kiedy zaczyna się budować, a nie ma słowa “przepraszam” i wyrazu skruchy za błędy to sumienie daje znać i ciągnie się cieniem przez życie. To tak jakby chodzić w nowej koszuli, a pogniecionej i nie wyprasowanej. Niby super, a przeszkadza i źle się w niej czujemy. Nie tyle konsekwencje tragedii, co jej owoce będą ogromne i już są, a to za sprawą np. filmu Wajdy “Katyń” emitowanego w największej rosyjskiej tv. Media na całym świecie już mówią o Katyniu co przełoży się nie tyle na presję Rosji by ujawnić wszystkie szczegóły mordu, co może przyczynić się do lawiny pytań o innych pomordowanych przez Stalina i NKWD, a te ofiary idą w milionach! Rosja boi się małej “puszki pandory” bo straci w oczach świata, niestety taki scenariusz jest możliwy. Jest jedyna droga do prawdy, przez pokutę i łyk goryczy, którą muszą skonsumować obecne władze Rosji. Jednak liczę na mądrość Rosjan w ocieplenie stosunków i nowy rozdział naszej wspólnej historii z tego też powodu, że wiara czyni cuda.

  3. gabisolka mówi:

    Tylko czy słowo “przepraszamy” po 70 latach coś zmieni? Zwróci życie, krzywdę, ból…? Nie.

Dodaj odpowiedź