„Umarł król, niech żyje król”. Niestety nie można tak powiedzieć. Umarł Król Popu, choć kulisy jego śmierci mogą być przeróżne od ostatniej wersji zawału serca.
Nie można powiedzieć, „niech żyje król” bo na dzień dzisiejszy nie ma nikogo, kto mógłby dorównać Michaelowi Jacksonowi.
Odszedł człowiek, fenomen, prekursor pewnych trendów, jak choćby tańca, symbol epoki, maszyna do zarabiania pieniędzy, natchnienie przyszłych pokoleń, ale też nieszczęśliwy człowiek, zagubiony, oderwany momentami od życia, poszukujący czegoś.
Ja zapamiętam go jako fenomen, dla mnie był to niekwestionowany król muzyki, artysta, który kształtował nie tylko młode pokolenia, ale miał sympatyków różnym wieku. Niepowtarzalny przekaz artystyczny, jego osobowość, taniec porywał miliony ludzi na globie pod każdą szerokością geograficzną. Niestety zrujnowane dzieciństwo, praca ponad siły, sława, pieniądze ponad miarę, mają swoją cenę, bardzo wygórowaną. Artysta stworzył swój świat, zamknął się w nim, jego operacje i tryb życia nie pozwolił na więcej.
Bilety na 50 koncertów, które miały się wkrótce odbyć sprzedały się jak ciepłe bułeczki. Zaskoczyła mnie tylko wiadomość, że człowiek opływający w luksusy prowadzi, życie ponad stan i ma 200 mln długu.
Nasuwa mi się refleksja, że w życiu musi być jakaś harmonia, umiarkowanie, ład, a nadmiar luksusu, może być większym zagrożeniem i złem niż bieda. Zastanawia mnie, czy warto mieć tak wiele, by tak wiele stracić. Człowiek zmienia się, z pewnością sława i pieniądze gdyby się przyjrzeć bardziej stwarzają problemy i mają wpływ negatywny. Jak widać pieniądze szczęścia nie dają, choć niektórzy twierdzą, że nie pieniądze, a udane zakupy.
Michael odszedł po 50 latach życia. Cóż, każdego to kiedyś z nas spotka, ale czym więcej o tym myślimy, tym bardziej cieszymy się z błękitu nieba i ciepła słonecznego. Życie to niepowtarzalne zjawisko, dar, które się nie powtórzy, ale kto ma czas o tym pamiętać…
Z pewnością wiele jeszcze dni upłynie, zanim temat śmierci ucichnie. Jedno jest pewne, była to osobowość kontrowersyjna, nie mniej jednak talent i wkład Michaela Jacksona w historię muzyki jest tak bezcenny, że powinniśmy go zapamiętać takim, jakim był w najlepszych czasach i od czasu do czasu posłuchać jego płyt. Nie sztuką jest krytykować, sztuką jest doceniać.
Fan