Archiwum z Kwiecień 2009

Świńska Grypa

niedziela, 26 Kwiecień 2009

Kto by przypuszczł, że świnie wywiną nam taki numer co? Dzisiaj powiedzenie “O ty świnio” nabrało nowego znaczenia, proszę jak to można się przejechać na świniach…Ktoś kiedyś mówił…świnka:-) Nie ma żartów, grypa atakuje,  a Tu jakaś świnia wywija numer z grypą. Chciałoby się napisac;…ale świnia. Prywatnie uważam, że to kolejny eksperyment, który wymknął się spod kontroli bądź sprawka terrorystów, ale co ja mogę…, tylko się domyślać. Po prostu poniekąd podłożyli nam świnie.
Panika rośnie, media zacieraja łapki. Z PtasiąGrypą było tak; kilka osób w Polsce poniosło straty, a dziesiątki i setki umierało na raka, ginęlo w bezsensownych wypadkach, umierało z braku pomocy społecznej i nikt się nie przejmował, bo to jest standard i tradycja.  Jednak “choroby medialne” są na topie, więc je kreujmy, zarabiajmy na nich, tak o tygodnia śledźmy jak kilkanście osób choruje, a w jeden wieczór przypadkiem płonie kilkanaście osób w domu, których w Polsce są setki, zaniedbanych, budynków teoretycznie do zamknięcia etc. A ja chętnie bym sie czegoś dowiedział jak tam po trzęsieniu ziemi we Włoszech, jak sobie pokrzywdzeni ludzie radzą, ale po co już o tym trąbić. Ok. poenta; bawmy się mediami, szukajmy sensacji, kiedy za płotem trzeba pomóc bliźniemu, niech spłonie kilkanaście osób, żeby sprawdzić mieszkania socjalne, niech zawali się dach, żeby sprawdzić inne….etc. Musi stać się coś, żeby była reakcja, tylko szkoda, że nie pamętamy kim Jesteśmy, po co i dla kogo żyjemy, jak krótko i jaki jest jego sens…Pomyślunku życzę! Idę spać, ale przed tem pięć minut pomyślę o tym…i o owym.
myśliciel

O przeznaczeniu, wolnej woli i nieprzewidywalności

czwartek, 23 Kwiecień 2009

Na ile człowiek jest w  stanie przewidzieć co go spotka, tak logicznie i czego może się spodziewać w najbliższej przyszłości. Któż z nas nie podskoczył z radości na dobrą wiadomość lub zbieg jakichś pozytywnych okoliczności. Bywają też chwile smutne, ale te odstawmy na boczny tor. Nigdy nie wiemy, co może kryć się za zakrętem drogi, obok kogo usiądziemy na jakimś bankiecie, kto dosiądzie się w pociągu, co wydarzy się za 3 godziny etc. To jest jak przeznaczenie, które rzuca w pewne sytuacje oraz miejsca, a my posiadając wole wyboru, dokonujemy go. Wyjść, zostać, skręcić tu, czy później.
Z przeznaczeniem i wolną wolą jest tak jak z talonem świątecznym do sklepu. Kiedy go dostanę do danego sklepu muszę tam pójść, ale tam już zdecyduję co wybiorę. Cóż, pół biedy, kiedy talon będzie wysoki i do dużego, dobrego sklepu zamiast renty i dwóch rat. Jakiś sens tego musi być, cóż wg mnie przeznaczenia nie zmienimy, ale jakiś tam wybór jest. Czasem przypomina mi to zwierzątko w zoo, które może hasać…, ale tylko po wybiegu i wokół ogrodzenia. No nie każdy może polecieć w kosmos, choć kto nie gra w lotto, na pewno nic nie wygra. Także, wybierajmy mądrze, cieszmy się tym co mamy, skoro nie każdy może polecieć w kosmos albo zwiedzić ciepłe kraje, wierzmy w przeznaczenie i cieszmy się, np. z dobrego miejsca na bankiecie przy stole :-)

Bloga

poniedziałek, 20 Kwiecień 2009

Witam!
Nastały takie czasy kiedy prawie każdy ma komórkę, musi pamiętać kilkanaście pinów, kodów, loginów, haseł, posiada średnio dwa kredyty, ma dwie prace albo żadnej, no i czasem pisze Bloga, w ostatnim czasie tak popularnego.
Jako statystyczny w/w dołączam do tej grupy, ciesząc się, że jest taka możliwość, aby uzewnętrznić swoją zawartość głowy (choć niektórzy dobrzy znajomi twierdzą, ze nie można pokazać czegoś, czego nie ma). O tym zadecydujecie sami, drodzy czytelnicy.
Uprzedzam, ze moje wywody, przemyślenia są osobiste i wcale mogą nie być ani inteligentne, ani mądre, z pewnością chciałbym, aby pobudzały do myślenia, intrygowały, zastanawiały, a przede wszystkim były ciekawe. Jeśli będzie ktoś zawiedziony to uprzedzam, ze reklamacji nie przyjmuje. Niestety jeśli przekaz będzie niezrozumiały to przepraszam, nie obiecywałem, że będę łatwy w odbiorze. Żona zresztą też tak twierdzi.
Na pocieszenie dodam, ze czasem sam siebie nie rozumiem  Gdybym siebie rozumiał, to bym się z sobą nudził, a tak to czasem skłaniam się do refleksji nad sobą, innymi i całym Bożym światem, tak pięknym, jak w maju górskie łąki w Pcimiu.
Na Blogu chciałbym poruszać tematy bliskie ludziom, ich relacjom, filozoficzne, przedstawię różne punkty widzenia. Na tym kończę, mogę się rozpisać za bardzo, a szkoda na początku zanudzać.
PS. Zbyszku Twoja teoria powielona za Einsteinem na temat wyginięcia pszczół, a później zagłady ludzi nie daje mi ostatnio spać, hm…Zastanawiam się już nawet nad małą pasieką. Pozdrawiam.